Goliath

Miny samobieżne wydrukowane w 3D? Z Monkeyfab to możliwe. We współpracy z BR-TZIP, VertigoFPV i Spectrum Filaments udało nam się stworzyć pierwsze zdalnie sterowane repliki Goliathów wydrukowane w 3D.

W celu stworzenia Goliatha podjęliśmy współpracę z Biurem Rekonstrukcyjno-Technologicznym Zabytkowej Inżynierii Pojazdowej, które zapewniło dokumentację pojazdu. Następnie, po przystosowaniu i przeskalowaniu modelu w skali 1:3 mogliśmy przystąpić do drukowania części. Nie było łatwo – do pojedynczego czołgu łącznie potrzeba było wydrukować 192 elementy, z czego 98 to ogniwa gąsienic, a 64 to pozostałe elementy. To stwarzało kolejne wyzwania, zarówno podczas samego druku jak i później, podczas łączenia części.

Najważniejszym wyzwaniem, jakie nam czekało, było zapewnienie wytrzymałości pojazdu. Nie chcieliśmy, by czołg zepsuł się po kilku minutach jazdy, a żeby mógł jeździć jak najdłużej bez żadnych awarii. Zaczęliśmy od druku części. Musieliśmy ustalić wypełnienie elementów na takim poziomie, by były one jak najbardziej wytrzymałe, ale jednocześnie żeby zoptymalizować czas druku.

Kolejną rzeczą niezbędną do zapewnienia wytrzymałości była odpowiednia amortyzacja. W tym celu zamontowaliśmy po cztery sprężyny z każdej strony na spodzie czołgu. Dzięki właściwej amortyzacji czołg może bez problemu jeździć po większości terenów, a także skakać po niewielkich wysokościach (do 15 cm) bez ryzyka uszkodzenia.

Dlatego, aby zapewnić wytrzymałość czołgu, sporo uwagi musieliśmy poświęcić gąsienicom. Jako części czołgu mające nieustanny kontakt z powierzchnią, do tego składające się z 98 ogniw, były najbardziej podatne na awarie. Dlatego ogniwa połączyliśmy dwoma śrubkami, po jednej z każdej strony.

Problemem, który zauważyliśmy dopiero po jakimś czasie było zapewnienie silnikom odpowiedniego chłodzenia. Okazało się, że zastosowany w pierwszych modelach system był niewystarczający. Poskutkowało to przegrzewaniem się silników, a jeden z nich nawet się spalił. Dlatego dodaliśmy kilka istotnych modyfikacji. Pierwszą z nich było dodanie wentylatora chłodzącego silnik. Drugą było zapewnienie odpływu gorącego powietrza poprzez dodanie krat wentylacyjnych z przodu i z boku pojazdów.

Czołgi sterowane są drogą radiową za pomocą wydrukowanych joysticków. Dedykowany układ sterowania wykonała firma Vertigo FPV. Filamenty zapewniła firma Spectrum Filaments.